Matsuri – japońskie festiwale

Lato w Japonii pełne jest festiwali, przez miasta przechodzą kolorowe parady, w świątyniach i na ulicach wiszą lampiony, a wieczorami w miasteczkach rozbrzmiewa gra na bębnach taiko i grupy taneczne ćwiczą swoje układy. W sklepach, w zależności od zbliżającego się festiwalu, kupić można odpowiednie atrybuty – kapelusze, dzwonki, japonki i białe skarpetki (najwygodniejsze do tańca, prawda?), chusty tenugui, sztuczne ognie, te ostatnie prawdziwie uwielbiane przez Japończyków. Gdy przyjechaliśmy do Japonii zimą, żadne festiwale się nie odbywały, może z wyjątkiem Hokkaido i festiwalu rzeźb lodowych, ale odwiedziny północnej wyspy mieliśmy w planach dopiero w czerwcu 🙂 Na początku sierpnia byliśmy w północnej części wyspy Honsiu i tam zaplanowaliśmy pobyt na festiwalu w Yamagacie, tanecznym Hanagasa Matsuri odbywającym się nieprzerwanie od 1964 roku w dniach od 5 do 7 sierpnia.


Hanagasa Matsuri, Yamagata

„Yassho, makasho!”, to fragment festiwalowej piosenki pochodzącej od tradycyjnych japońskich pieśni, entuzjastycznie wykrzykiwanej przez tancerzy podczas parady.

Hanagasa Matsuri jest jednym z czterech największych festiwali w regionie Tohoku, w północno-wschodniej części Honsiu, razem z festiwalami w miastach Sendai, Aomori i Akita.

Festiwal zamienia senne miasteczko w tętniące życiem, a raczej tańcem, miejsce, czekające na turystów ze straganami pełnymi festiwalowych przekąsek. Przez trzy kolejne dni imprezy główną ulicą miasta przechodzi parada około 10 tysięcy tancerzy, poubieranych w tradycyjne stroje, ale też te bardziej nowoczesne, a nawet promujące konkretną markę, drużynę, czy firmę, stąd na przykład grupa mechaników samochodowych w brudnych kombinezonach z japońskiej sieci warsztatów naprawy aut lub grupa baseballistów. Różnorodność panuje też w grupach wiekowych, tańczą starsi i najmłodsi, młodzież szkolna i nauczyciele, panów wśród grup tancerzy też nie brakuje.

Charakterystycznym atrybutem tancerzy Hanagasa Matsuri jest okrągły kapelusz, zdobiony czerwonymi kwiatami, również takimi podświetlanymi, ale są też grupy które tańczą z parasolami lub zdobionymi kijami.

Panie tańczące w kimonach to oczywiście numer jeden festiwalu, ale na taki sam aplauz zasługuje pokaz tańca z parasolami, Kasa Mawashi, podczas którego kolorowe tasiemki zdobiące parasole błyszczą i szeleszczą w rytm ruchów tancerzy.

Za każdą grupą taneczną idzie ‚ekipa wsparcia’. Czyli kilka osób, które ciągną wózki z wodą i przekąskami, osoby te nie tańczą, a ich rola zaczyna się w momencie, gdy co jakiś czas cichnie muzyka i wtedy przez kilka minut mają oni czas by napoić spragnionych tancerzy. Wówczas na ulicy panuje chwilowy harmider, tancerze występują z szeregów, podbiegają po kubki z wodą, wśród gapiów też następuje chwila rozluźnienia, to moment, aby zakupić przekąski! Trasa parady ma około 1,5 km, a energiczny taniec wyciska siódme poty z roztańczonych grup, nic dziwnego, że woda musi być pod ręką.

Przed rozpoczęciem festiwalu odbywają się lekcje tańca dla zainteresowanych wzięciem udziału w pochodzie. Na końcu parady, jedną grupę tworzy właśnie grupa mieszkańców i wszystkich chętnych do zabawy. Kapelusze rzecz jasna można kupić praktycznie w każdym sklepie w Yamagacie 🙂


Nebuta Matsuri, Aomori

„Rassera, rassera!”, to z kolei okrzyk tancerzy z Aomori, który może pochodzić od słów „Dase, Dase!”, zachęcający zebranych do nagrodzenia tancerzy i artystów odrobiną sake lub pieniędzmi.

Festiwal w Aomori jest większy niż ten w Yamagacie, ma też zupełnie inny charakter, bo tutaj największą atrakcją są ogromne podświetlane platformy.

Festiwal jest wizytówką miasta i wartością kulturową, dlatego też powstało tam muzeum Wa-Rasse, poświęcone festiwalowi Nebuta Matsuri, gdzie cały rok oglądać można wybrane platformy, zobaczyć pokaz tańca i wziąć udział w warsztatach gry na bębnach. Sam festiwal odbywa się co roku od 2 do 7 sierpnia, przyciągając do miasta miliony ludzi, my niestety nie mogliśmy go zobaczyć, choć samo muzeum i możliwość spotkania artystów, którzy zbudowali platformy na nadchodzącą edycję pozwoliło nam poczuć atmosferę Nebuta Matsuri.

Genezą festiwalu jest (najprawdopodobniej) rozwinięcie obrzędu „Nemuri Nagashi”, który podczas upalnego lata miał odstraszać demony przynoszące rolnikom zmęczenie i senność. Sceny przedstawiane na ruchomych platformach są dość dramatyczne, niosą dużo emocji, energii i są bardzo dynamiczne.

Wszystkie platformy są misternie budowane przez grupę artystów, każda ma inny charakter, przedstawia inny motyw. W środku platformy kryje się drewniana konstrukcja, która jest podstawą i głównym nośnikiem dzieła. Do drewnianych elementów mocuje się metalowe druty, wypełniające kształty kolejnych postaci, które dalej misternie okleja się papierem washi i maluje. Całość ma szerokość kilku metrów i waży nawet 4 tony! Aby móc swobodnie przemieszczać jedną platformę potrzeba około 30 osób. Efekt podświetlonych platform jest naprawdę imponujący.

Dopełnieniem parady jest energiczny taniec „Haneto” oraz muzyka „Nebuta Hayashi”, rytmicznie grana na bębnach taiko. Żałujemy oczywiście, że nie mogliśmy wziąć udziału w festiwalu, ale musimy przecież zostawić sobie kilka miejsc do odwiedzenia w Japonii w przyszłości 🙂

Następny Post

1 Komentarz

  1. Ryszard Sobczuk 4 września 2018

    Jestem pod wrażeniem pomysłu i Waszej podroży, pozdrawiam i życzę wszelkiego powodzenia :))

Komentarze

© 2018 PODRÓŻOZBIÓR

Theme by Anders Norén