Z wizytą u Olbrzyma – Irlandia Północna

Wystarczył przedłużony weekend i znajomi za wodą, by odwiedzić Północną Irlandię i zobaczyć kilka perełek północnego wybrzeża. Lecieliśmy samolotem do Dublina, mając przyjazną przystań w tamtych rejonach, a później poruszaliśmy się gościnnie rodzinnym samochodem 🙂 Plan był prosty – odwiedzić Olbrzyma!

The Giant’s Causeway, czyli Grobla Olbrzyma, to położona na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego, w hrabstwie Antrim, niesamowita formacja skalna powstała 60 milionów lat temu w wyniku intensywnej aktywności wulkanicznej. Na pierwszy rzut oka, kojarzyć się może ze spiętrzonymi starymi płytami chodnikowymi na planie sześciokąta. Tymczasem, są to powstałe z zastygłej lawy bazaltowe kolumny. Tworzą różne kształty, są to wysokie ‚organy’, ‚kominy’ lub skałki przypominające kopce (nazwane Camel’s Hump – garb wielbłąda) i bardziej płaskie miejsca, gdzie z bliska można przyjrzeć się tym surrealistycznym puzzlom. Przekrój większości z nich przedstawia figurę o sześciu bokach, ale są też takie o mniejszej ilości boków lub większej np. ośmiu. Ciężko wyjść z podziwu, że to natura stworzyła tak równe, symetryczne kolumny! Czuć w tym nutę dobrej legendy… Taka oczywiście krąży wokół Giant’s Causeway. A zatem: Dawno, dawno temu, żył olbrzym Finn McCool, który miał problem ze swoim szkockim kolegą-olbrzymem o imieniu Benandonner. Ten drugi groził pierwszemu. Rozwścieczony Finn wyrwał brzegi Antrim i rzucił w wodę, tworząc przejście do Szkocji. Gdy zobaczył jednak, że Benandonner jest większy od niego, w pośpiechu uciekł groblą z powrotem do Irlandii. Podążał jednak już za nim szkocki olbrzym! Z pomocą przyszła Finnowi (i mamy tu mocny pierwiastek kobiecy!) jego sprytna żona, która przebrała męża za olbrzyma-niemowlaka. A co wtedy pomyślał Benandonner gdy go zobaczył? Jakiego ojca musi mieć niemowlak takich rozmiarów!? Uciekł zatem w popłochu niszcząc za sobą groblę, rąbiąc ją na kawałki. Może więc to rezultatem kłótni olbrzymów jest ten niesamowity krajobraz…

Na południowy-wschód od Grobli znajduje się piękna aleja bukowa – The Dark Hedges. Rodzina Stuart zasadziła drzewa w XVIII wieku. Droga wzdłuż której drzewa są posadzone prowadzi do posiadłości Gracehill House. Ale dziś to nie posiadłość jest atrakcją, ale ogromne, stare drzewa, tworzące tunel nad prostym odcinkiem drogi. Aleja została wykorzystana jako sceneria do jednego z odcinków „Gry o Tron”, gdy Aria Stark w przebraniu chłopca ucieka z King’s Landing. Sława takich miejsc pęcznieje, gdy nawiązuje ono do kultowych seriali lub filmów. Kojarzy mi się to z Kambożdżą i kolejkami turystów w Świątyni Angkor Wat pod ‚tym’ jednym, konkretnym drzewem pod którym była i Lara Croft.

Downhill Demesne –  posiadłość Downhill. Wybudowana została na polecenie ekscentrycznego biskupa z Derry (hrabia Frederick Augustus Hervey), zaprojektowana przez architekta z Cork, Michael’a Shanahan lub Charles’a Cameron, gdyż biskup znany był ze zmian architektów w trakcie prac nad swoimi pomysłami. Dziś z domu Downhill zostały już tylko ruiny okazałej budowli z osiemnastego wieku. Teren obejmuje patronatem National Trust, organizacja dbająca o zabytki i przyrodę Walii, Anglii i Irlandii Północnej. Na obszarze Downhill Demesne znajdują się także ogród/arboretum o nazwie The Black Glen (Czarny Wąwóz); cenotaf, pusty pomnik-grobowiec wybudowany dla brata biskupa, George’a Hervey; gołębnik mający niegdyś funkcję spiżarni; ogród schowany za wysokimi murami, wszystko rozmieszczone na dużym terenie porośniętym trawą, na której pasą się wszędobylskie, irlandzkie owce.

Świątynia Mussenden jest biblioteką wybudowaną na skraju klifu, również będąca częścią posiadłości Downhill. Można doszukać się tu architektonicznej inspiracji świątynią Westy w Tivoli; włoską świątynią na planie koła. Podobno bogaty hrabia Hervey chciał ją odkupić od papieża Piusa VI i sprowadzić na swoją posiadłość w Irlandii, ale ten nie przystał na propozycję, hrabia więc musiał zadowolić się swoją ‚wersją’ włoskiej budowli. W 1997 roku organizacja National Trust przeprowadziła prace mające na celu wzmocnienie skał klifu, na których stoi budynek, gdyż osuwanie się ich mogło doprowadzić do runięcia konstrukcji.

Wspomniany klif z biblioteką, opada na plażę Downhill Strand. Plaża jest częścią 11-kilometrowego odcinka wybrzeża, na którym panują idealne warunki do uprawiania sportów wodnych, podziwiania wspaniałych widoków, wydm i możliwości podglądania życia ptaków gnieżdżących się w skalnych zakamarkach. Miejsce jest też wykorzystywane jako sceneria na rodzinne pikniki, gdyż wjazd samochodem na plażę jest możliwy przez cały rok.

A dla fanów „Gry o Tron”… To właśnie na tej plaży kręcono fragment, gdy Melisandre, ‚prowadząc’ Stannisa na Żelazny Tron pali siedmiu bogów Westeros.

Jadąc na zachód wzdłuż wybrzeża, zostawiając za sobą Groblę Olbrzyma, dojeżdża się do zamku Dunluce Castle. A raczej jego pozostałości, murów budowli. Podobno kuchnia zamku, która była na jego skraju, od strony klifu, runęła kiedyś do morza wraz z kucharzami. Historię tę mają obalać obrazy z początku XIX wieku, na których rzekomo widać przestrzenie kuchenne. Tak to jest z zamkami, że najciekawsze są te najmniej prawdziwe historie… Faktem jednak wydaje się być obronne usytuowanie zamku na klifie, ale za to bez dostępu do portu. Zamek nie mógł więc uczestniczyć w handlu morskim, a co za tym idzie skazany był na zapomnienie. Teraz ratuje go już tylko wyobraźnia turystów i często odwiedzana nitka szlaku Causeway Coastal Route.

Irlandia Północna, jak i cała zielona wyspa, oferuje naprawdę wiele niesamowitych atrakcji i pięknych miejsc, a niewielkie odległości między nimi sprzyjają weekendowym wyjazdom, pomimo wietrznej i dżdżystej irlandzkiej aury (a może właśnie dzięki niej? :). Mimo tak zdawałoby się krótkiego wyjazdu i typowych, popularnych turystycznych miejsc, które odwiedziliśmy, wróciliśmy pełni pozytywnych wrażeń.

Gandzia

Następny Post

Poprzedni Post

5 Comments

  1. Filip Krukowski 29 marca 2017

    Drzewa prezentują się niesamowicie, niczym z innego świata.
    Dobry artykuł i na pewno będę zaglądać tutaj częściej. Owocnych podróży życzę!

    • Podróżozbiór 30 marca 2017 — autor

      Faktycznie, drzewa miały niesamowitą moc. Dzięki za miłe słowa, pozdrawiamy!

  2. Bablofil 14 kwietnia 2017

    Thanks, great article.

  3. Klaudia 29 kwietnia 2017

    Bardzo ładne zdjęcia w tym artykule są, fajnie że można powiększać 🙂

    • Podróżozbiór 6 maja 2017 — autor

      Dzięki, fajnie, że się podobają 🙂 Irlandzkie krajobrazy są naprawdę malownicze. Pozdrawiamy

Komentarze

© 2017 PODRÓŻOZBIÓR

Theme by Anders Norén